Wracając do tematu, za wszystko poza drukiem odpowiada RPi, a za druk ATmega. Dzięki temu oszczędzam ilość pinów na RPi. Cykl druku wygląda tak:
- RPi bierze aktualnie drukowaną warstwę i dzieli ją na paski o wysokości (po współrzednych Y) takiej ile dysz, w pionie, ma toner.
- RPi ustawia nr. paska na 1.
- Następnie przesyła pasek po I2C do mikroprocesora.
- RPI zaczyna przesuwać głowicę w stronę druku.
- Mikroprocesor sprawdza pozycję głowicy i zależnie od pozycji uruchamia dysze, tak jak ma zakodowane w informacji o pasku. ATmega nie ma kontroli nad kierunkiem i prędkością przesuwania, jedyna informacja jaką ma to dane z enkodera (kierunek, pozycja).
- Po dojechaniu do skraju RPi cofa głowicę na start na osi X, przesuwa ją do przodu o szerokość zadrukowanego paska.
- RPi ustawia numer paska na eden większy.
- Aż do końca warstwy - od kroku 3.
Z gotową tylko osią X (wymontowaną z drukarki), mogę wydrukowanć jeden pasek o pełnej szerokości i długości 56 px (tyle dysz ma toner). W tym celu muszę zaplanować i wykonać układ sterujący.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz